Miss Sporty vs Eveline || Błyszczyk czy szminka?

dsc_0230

Witajcie Kochani!

W końcu przyszła pora na post makijażowy, a dokładniej na przetestowanie szminek i błyszczyków firmy Eveline oraz Miss Sporty. Pogoda Nam nie sprzyja, dlatego zamiast postu ze stylizacją pomyślałam, że przygotuję wpis kosmetyczny. Nie do końca jestem przekonana do efektów końcowych, jakie powinnam uzyskać używając wyżej wymienionych szminek- zresztą sami zobaczycie…

dsc_0195

Na początek serwuję sobie kawę… 😉

dsc_0190

dsc_0196

dsc_0206

Może na początek zacznę od pielęgnacji ust, przed użyciem jakiejkolwiek pomadki, funduję moim ustom peeling. Używam do tego cukru, dzięki któremu poprawiam kondycję ust i usuwam zbędny naskórek. W okresie zimowym zauważyłam, że większość osób ma tendencję do obgryzania warg, po czym Nasze usta nie wyglądają za dobrze. Szybki peeling usunie niepotrzebne pozostałości po podgryzaniu ust oraz poprawi ich kolor.

dsc_0213

dsc_0222

Pierwszy błyszczyk o delikatnym odcieniu pudrowego różu totalnie zawiódł moje oczekiwania, w ogóle nie kryje tak jak powinien, blady odcień różu ewidentnie nie pasuje do mojej urody- czułam się w nim okropnie. To totalny niewypał wśród błyszczyków…

dsc_0232

dsc_0235

dsc_0249

Produkt firmy Miss Sporty nawet przypadł mi do gustu, choć powiem szczerze, że ostatnio najlepiej czuję się w ciemnych szminkach – może za sprawą pogody? Odcień nr 100 raczej pasuję do każdego typu urody- delikatny, podkreśli codzienny makijaż. Szminkę uważam za dość trwałą, tym bardziej, że można kupić ją za śmieszne pieniądze.

dsc_0261

dsc_0264

Trzecia odsłona w dzisiejszym poście to- jagodowy błyszczyk Eveline, który kupiłam całkiem przypadkiem. Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu taki kolor może odpowiadać, sama na początku nie byłam przekonana co do tego produktu. W ostateczności stał się moim ulubieńcem- pięknie kryjący, nasycony i niebanalny. Aktualnie nie wyobrażam sobie wieczornego wyjścia bez podkreślenia ust odcieniem nr 106… A wy jakie macie sugestie dotyczące dbania o usta? Macie jakieś produkty godne polecenia?

Pozdrawiam, Wasza AleZuc.

PS: Spokojnych i Radosnych Świąt Bożego Narodzenia Kochani :)

dsc_0273

dsc_0289

dsc_0300

dsc_0185

Fot. Agnieszka Wilpert

Kontynuuj czytanie

Smoky Eyes Make up || Makijaż w odcieniach szarości

DSC_0014

Cześć Kochani!

Tym razem przygotowałam dla Was odskocznię od wpisów ze stylizacjami, w końcu przyszła pora na krótki post dotyczący makijażu. Na początku mojego blogowania również prezentowałam make up- dla przypomnienia podaję link: http://alezuc.pl/2016/01/29/make-up-party-makijaz-na-wielkie-wyjscia/. Makijaż, który wtedy pokazałam opierał się na konturowaniu twarzy, oko wykonane było w odcieniach brązu, dziś mam dla Was bardziej drapieżną wersję czyli smoky eyes- wykonany paletą szarości. Taki make up raczej proponowałabym na imprezę, na co dzień jest zbyt mocny, no chyba że ktoś lubi…To już każdego indywidualna sprawa 😉 Miłej lektury! :)

Do następnego! Ale Zuc.

DSC_0018DSC_0025

Na początek oczyszczamy twarz może to być tonik, żel do mycia twarzy itp. Ja po osuszeniu twarzy stosuję krem do pielęgnacji z firmy Oriflame Milk & Honey dla skóry bardzo suchej.

DSC_0032

Bazą był podkład firmy Bourjous CC odcień 02 ( nałożony gąbeczką- powiem Wam jest świetna, bardzo ułatwia aplikację podkładu), po nałożeniu bazy przeszłam do makijażu oka, który został wykonany paletą cieni Avon (odcienie szarości). Głównym cieniem jaki na samym początku został nałożony jest średni odcień szarości, w kącikach wewnętrznych oka nakładamy  najjaśniejszy cień. Kolejnym krokiem jest zastosowanie najciemniejszego odcienia szarości- grafit, malujemy nim zewnętrzną część oka oraz delikatnie cienkim pędzelkiem powiekę przy dolnych rzęsach.

DSC_0034DSC_0036

Aby nadać ładny kształt twarzy możemy ją trochę wymodelować, tym razem żeby makijaż nie był zbyt „ciężki” zastosowałam jedynie bronzer i rozświetlacz w kamieniu. Oczywiście wszystko rozmazujemy pędzlem. Dla podkreślenia brwi i nadania im ładnego łuku (jeżeli nie mamy czasu na kosmetyczkę) możemy wykorzystać kredkę do brwi- ja używam: Wibo eyebrown pencil nr 2, to moje ostatnie odkrycie :)

DSC_0045

Następnym krokiem jest wytuszowanie rzęs: mascara Maybelline Lash Sensational. Podobnie jak ostatnio i tym razem pozwoliłam sobie na doczepienie sztucznych rzęs, aby efekt był gwiazdorski 😉

DSC_0054DSC_0059DSC_0062

Tym sposobem dobrnęłyśmy do końca, zostało tylko wykończenie ust. W zależności od nastroju możecie pozwolić sobie na kolor na ustach, jako pierwszą propozycję proponuję błyszczyk firmy Catrice, który nadaje naturalny kolor.

DSC_0069DSC_0071

Opcja druga to malinowo- czerwona szminka Wibo nr 4…wersja odważna 😉

DSC_0076DSC_0080DSC_0094

Ja wybieram propozycję nr 3 czyli zimny odcień różu pomadki Golden Rose Long Stay nr 03 w macie, długo pozostaje na ustach i pasuję do większości makijaży… 😉 A wy którą wersję wybierzecie?

DSC_0099

Makijaż: Agnieszka Wilpert

DSC_0102

Miałam na sobie sukienkę z miejskiego butiku 😉

Fot. Agnieszka Wilpert

Kontynuuj czytanie

Valentine’s Day Outfit || Propozycja stylizacji Walentynkowej

DSC_0572

Witam Was Moi Drodzy!

Chyba Wszyscy kojarzą dzień 14 luty z Walentynkami, prawda? Jedni są zwolennikami świętowania Dnia Zakochanych, drudzy przeciwnikami. Podejrzewam, że większość z Nas jest zdania, że miłość powinno wyznawać się codziennie przez cały rok, a nie tylko w jeden wyznaczony dzień. Powiem, Wam, że ja należę zarówno do jednej jak i do drugiej grupy, a dlaczego? Z jednej strony dbam codziennie o swój związek, poprzez małe gesty, nie mówię tu o prezentach, wystarczy miłe słowo, czy przygotowanie posiłku dla mojej połówki- takie drobnostki budują stały związek. Jeżeli chodzi o Walentynki, lubię je obchodzić, z Narzeczonym mamy taką tradycję, że w tym dniu idziemy do jakieś restauracji na kolację czy deser, nie robimy sobie prezentów- chyba, że jest to jakaś drobnostka 😉 Powiem, Wam ,że po prostu lubię tą całą otoczkę, tak miło patrzy się na te czerwone dodatki w witrynach sklepowych. Dobrze, za bardzo się rozgadałam (rozpisałam) może przejdźmy do stylizacji 😉 Przygotowałam dla Was Moi Mili stylizację związana z dniem Zakochanych, nie jest ona jakoś bardzo wyszukana. W związku z Walentynkami postawiłam na czerwone akcenty w swojej stylizacji, uważam, że kolor czerwony jest priorytetem w tym dniu. Nie chciałam Wam pokazywać stylizacji z czerwoną sukienką, ponieważ pomyślałam, że jest to raczej już passé. Teraz stawiamy raczej na coś nowatorskiego. Jeśli chodzi o moją propozycję na ten dzień, wybrałam biała bluzę z czerwonymi szminkami,  czarną dopasowaną spódniczkę, o prostym kroju, z modnym zamkiem z przodu oraz prosty szary płaszcz (tak, wiem miałam go już na sobie podczas ostatniej sesji, po prostu jest jednym z moich ulubionych :) ) Chyba najważniejszym dodatkiem dopełniającym całą stylizację jest krwistoczerwona torebka
w kształcie ust- jest bardzo pakowna. Podczas zakupów od razu rzuciła mi się w oczy 😀 Uważam, że fajnie tworzy cały look, w którym kolor czerwony jest nieprzesadzony.

DSC_0518

DSC_0520

DSC_0538

DSC_0530

DSC_0532

DSC_0551

Fryzura powinna być bardzo naturalna i subtelna, ja delikatne loki na końcówkach włosów wykonałam prostownicą. Myślę, że rozpuszczone i lekko podkręcone włosy nadają stylizacji romantycznego stylu.

DSC_0515

DSC_0508

DSC_0555

DSC_0550

Cały look uzupełniłam mocniejszym makijażem, który można jak najbardziej wykorzystać na Walentynki, czy na przykład wyjście na imprezę. Usta podkreśliłam ciemno- czerwoną szminką marki Golden Rose Vision Lipstick nr 139, natomiast do make-up’u oka użyłam palety cieni Lovely Nude Make up Kit (odcień czarny i szary).

DSC_0540

Płaszcz- Targowisko//Szalik-Terranova//Bluza-Targowisko//Spódnica-NewYorker//Torebka-Caleer

DSC_0577

DSC_0559

DSC_0572

fot. Agnieszka Wilpert

Jeszcze na koniec mogę Wam pokazać moje zdobycze Walentynkowe :)

12696622_993703287344133_609936010_o

Torba- PEPCO// Portfel- Caleer// Świeczka- Ikea//Bransoletka-HEBE

Kontynuuj czytanie

Make-up party || Makijaż na wielkie wyjścia

IMG_2317

Witajcie Moi Kochani!

Prawie tydzień mnie tutaj nie było…wybaczcie, ale czasem nie wszystko układa się tak jak byśmy chcieli 😉 Od razu mówię, że nie udzielałam się na blogu, ponieważ musiałam pozałatwiać kilka spraw poza miejscem zamieszkania, a internet w miejscu, w którym byłam- pojawiał się i znikał 😀 stąd ta moja nieobecność…Wróciłam i już zabieram się do pracy :)
Dziś nieco inaczej…chciałabym, aby blog nie tylko kojarzył się ze stylizacjami modowymi, w miarę możliwości i pomysłów chcę, żeby dodawane przeze mnie posty były również oparte na innych kategoriach związanych z modą. W ostatnim poście prezentowałam lekką piankę do włosów, natomiast dzisiaj chciałabym Wam pokazać makijaż, który nadaję się na każdą okazję, wzbogacając go o kilka drobnych dodatków możemy uzyskać piękny efekt…ale Kochani po kolei 😉
Pomysł z wpisem makijażowym wpadł mi do głowy bardzo spontanicznie, ja na co dzień mam naturalny make- up, nie stosuję żadnych podkładów itp. Skąd taka koncepcja na wpis? Doszłam do wniosku, że styczeń i luty to miesiące obfitujące w wiele imprez np. typu studniówki. Taki makijaż idealnie nada się na ważne wyjście, będzie pasował do każdej kreacji. Wraz z wykonawcą tego makijażu ( A.Wilpert) zgodnie ustaliłyśmy, że make- up w odcieniach brązu i złota idealnie nada się dla każdego 😉 Wybaczcie, że zdjęcia trochę ciemno wyszły, ale robiłyśmy je późnym popołudniem, a w okresie zimowym to już o 16 ciemno… :(
Zapraszam Was do przejrzenia (w miarę krok po kroku) jak można za pomocą kilku kosmetyków zmienić człowieka 😀 😉

Jestem ciekawa czy Wy też uważacie, że makijaż w kolorach brązu i złota nadaje się dla KAŻDEGO? Co sądzicie o doklejaniu rzęs? Jakie Wy macie pomysły na karnawałowy make- up?

Na oczyszczoną skórę nakładamy podkład, żeby ułatwić sobie nakładanie stosujemy gąbeczkę, jest ona bardzo przydatna, przy tym nie musimy brudzić sobie rąk 😉 Następie zabieramy się za oczy. Zanim nałożymy cienie, nakładamy bazę, która rozświetli nam kolor i sprawi, że Nasze arcydzieło utrzyma się dłużej 😉 Baza jest również świetnym rozwiązaniem dla codziennego makijażu, mnie osobiście make- up utrzymuje się wtedy od rana do wieczora. Głównym cieniem (bazowym) jaki na samym początku został nałożony był jasny brąz, pamiętajmy żeby nie nakładać go w kącikach wewnętrznych oka, tutaj po nałożeniu bazowego nakładamy najjaśniejszy z palety cieni- beż. Warto zaznaczyć, że świetnie sprawdzi się cień z błyszczącymi drobinkami, wtedy rozświetli Nam jeszcze bardziej oko. Kolejnym krokiem jest zastosowanie najciemniejszego cienia z palety, malujemy nim zewnętrzną część oka oraz delikatnie cienkim pędzelkiem powiekę przy dolnych rzęsach. Pamiętajmy o poprawnym kierunku używania pędzelka- czyli do środka oka 😉

IMG_2308
Moje Drogie Czytelniczki i to już prawie koniec! Przy tym make- upie pozwoliłyśmy sobie na doklejenie sztucznych rzęs- są szybkim i efektownym rozwiązaniem na imprezy czy spotkania, ich atutem jest to, że nie mają wpływu na kondycję Naszych rzęs, a nakłada się je w dwie minuty. Jeśli ktoś chce to może jeszcze wytuszować własne rzęsy przed nałożeniem ozdobnych 😉 Uważam, że sztuczne rzęsy optycznie powiększają Nam oko i dodają „pazura” 😀 Przy doklejaniu rzęs, należy pamiętać, by nie aplikować ich od razu po nałożeniu kleju na rzęsy, tylko warto trochę odczekać, aż klej stanie się bardziej lepki, po nałożeniu polecam zrobić kreski eyelinerem, aby zatuszować linię doklejanych rzęs. Wracając do makijażu oka, jeżeli posypał Nam się cień w trakcie malowania oka, nie przejmujmy się, łatwo usuniemy go za pomocą grubego pędzla bądź lekko zwilżonego płatka kosmetycznego.
To teraz zabieramy się za modelowanie twarzy…U mnie dosyć dobrze sprawdza się paleta do konturowania, która zawiera podkłady o różnych odcieniach, zapewne wiele z Was zdziwi zielony kolor na palecie, otóż świetnie sprawdza się do zatuszowania czerwonych miejsc, plam. Bierzemy pędzelek do podkładu lub wcześniej wspomnianą gąbkę (nie musimy inwestować w drogą, firmową. Możemy zakupić niedrogą, której koszt to ok. 3-10zł) A teraz zabieramy się do pracy :)

IMG_2320

IMG_2318

IMG_2305_copy
Zaczynamy od jasnego koloru nakładamy go pod oczy, by pozbyć się efektu zmęczonych oczu. Nakładamy go również na literę „T” czyli na wierzch nosa i na miejsce między brwiami, następnie troszkę na czubek brody. Teraz bierzemy trochę ciemniejszy kolor – o jakieś 2 tony ciemniejszy od naszej karnacji, nakładamy go na czoło po łuku przy włosach. Kolejno nakładamy ciemny brąz – o wiele ciemniejszy od naszej karnacji by wydłużyć twarz – stopniowo minimalnie robimy kreskę pod policzkiem oraz na żuchwie – zwężamy także troszkę nos, nakładając ciemny kolor po obu stronach nosa. Teraz gąbką lub pędzlem rozsmarowujemy podkład zaczynając od najjaśniejszego. Gdy mamy ładnie wymodelowaną twarz, bierzemy puder i poprawiamy miejsca które Nam się za bardzo „świecą”. Na koniec rozświetlaczem delikatnie zaznaczamy górną część policzków. Pamiętajmy o brwiach, zaznaczamy je pędzelkiem ciemno- brązowym cieniem. Na sam koniec malujemy usta, w moim przypadku wybrałyśmy z palety pomadek delikatny, jasny róż, który tylko nabłyszczy i wykończy makijaż :) Przy tak mocno podkreślonych oczach wolę stosować pastelowe, subtelne pomadki. I Voilà ! Makijaż gotowy 😀 Można iść na imprezę :)

Pozdrawiam, Wasza AleZuc.

IMG_2309

IMG_2312

IMG_2323

Wykonanie: A. Wilpert

A tu efekt PRZED I PO 😀

 

IMG_2351

Manicure żelowy: Kosmetyka Dłoni i Ciała (http://kosmetykadloniiciala.pl/)

IMG_2362

Fryzurę wykonałam sama.  Efekty nie za specjalne, ale jak widać wyszedł taki trochę „nieład” na głowie 😉

Kontynuuj czytanie